tom 2 rozdział 5
Rozdział V:
Człowiek szczęśliwy w miłości.
Zaraz po powrocie do Warszawy, Wokulskiemu dostarczono drugi list prezesowej. Kobieta zachęcała go w nim do niezwłocznego przybycia do niej i pozostania w gościnie na kilka tygodni. Oczekiwały tam ponoć na niego młode i ładne kobiety.
Wokulski w tym momencie zamiast kobiet w głowie miał swoje interesy. Nie znalazł jednak żadnych niezgodności. Pod jego nieobecność wszystko szło wspaniale. Interes kwitł, zyski rosły i trafiali się nowi kupcy.
Następnie
Rzecki z sejfu wydobył list od Suzina.
Stanisław zdziwił się takim stanem rzeczy. Jednak
Ignacy wyjaśnił mu, że listy od Suzina musza być należycie traktowane. Dał też do zrozumienia Wokulskiemu, ze podejrzewa go o jakieś polityczne knowania, i ufa mu bezgranicznie. W liście znalazł propozycję kolejnych interesów ze starym przyjacielem.
Po powrocie do domu, czekała na niego cała masa nowej korespondencji. Były tam sprawy przeróżne, miedzy innymi kilka anonimów. Wokulski stwierdził, że muszą o nim w mieście krążyć ciekawe plotki. Szczególnie, że nawet na ulicy budził powszechną ciekawość.
Następnego dnia odpisał Suzinowi, że zgadza się na jego propozycję. Jednocześnie poinformował go, że w połowie października planuje przyjechać do Moskwy. Późnym popołudniem pojechał koleją do prezesowej. Także podczas podróży wzbudzając zainteresowanie.
W drodze zaczyna rozmyślać nad swoim losem i Izabelą. Po raz kolejny postanawia, ze jeśli ukochana go nie zatrzyma wyjedzie do Paryża. Zamykając oczy wydaje mu się, że widzi Bele.
Nagle do jego przedziału puka konduktor.
Wokulski miał bowiem przyznany osobny przedział. Pytając, czy może się do niego przysiąść baron Dalski.
Wokulski kojarzy go jako członka spółki do handlu ze Wschodem i jednego z konkurentów Izabeli.
Okazuje się, że barom też udaje się do prezesowej. Jest bardzo miłym i czarującym człowiekiem.. Rozpoczyna z Wokulskim sympatyczną rozmowę z której
Stanisław dowiaduje się o jego zaręczynach z wnuczką prezesowej. Panna Ewelina Janocka jest narzeczoną barona od 5 tygodni.
Baron jest przeszczęśliwy, ze panna zgodziła się za niego wyjść. Jednak jak wnioskuje
Wokulski nie widzi, że zrobiła to ona dla jego majątku. Dalski naiwnie sądzi, ze kieruję nie miłość do niego, a tak naprawdę jest to miłość do klejnotów i świadomość, ze on będzie ją nimi obsypywał.
Pod wpływem tej całej historii
Wokulski zaczyna się zastanawiać czy ma szanse na małżeństwo z panną Łęcką. Jego rozmyślania przerywa konduktor informujący ich o dojechaniu do stacji docelowej. Zbliża się świt, na dworcu panowie piją herbatę oczekując na konie od prezesowej.
Po śniadaniu wychodzą przed stację i
Wokulski zaczyna wypytywać barona o okolice i majątek prezesowej. Pyta też kto oprócz nich gości u statecznej matrony. Dowiaduje się, ze gości tam narzeczona Dalskiego - Ewelina, pani Wąsowska – około 30 letnia bogata wdowa do której zaleca się
pan Starski. (O Starskim baron wypowiada się w tym miejscu bardzo niepochlebnie). Jest Fela Janocka – osiemnastoletnia kuzynka Eweliny Janockiej, łowiąca całymi dniami ryby. W gościnie przebywa też pan
Julian Ochocki, oraz
Izabela Łęcka z ojcem.
Dalski mówi o Izabeli, ze szczęśliwy ten kto ją dostanie za żonę. Jednocześnie pyta Wokulskiego czy zna Łęckich. Przybycie powozu uwalnia Stanisława od dalszej rozmowy na ten temat.
Szukaj innych prac na sciagawa.com.pl (wyszukiwanie wewnątrz strony):